Skip to content

Przeszło 101 tys. wizyt w październiku… dlaczego tak mało?

Nie ukrywam swojego zażenowania i frustracji. Szanowne Pani, Szanowni Panowie…. rozumiem, że piszę tylko 3 razy w miesiącu i czytanie tych samych akapitów dziesiąty raz może wydawać się nużące ale mimo wszystko miesiąc temu  statystyki tego bloga kształtowały się na bardziej atrakcyjnym dla mnie poziomie. 

Ilość czy jakość? Co jest ważne? Nieważne.

Prowadząc BLOG trzeba znać i jasno zdefiniować swój CEL. Celem nie może być pisanie bloga. Celem nie może być liczba wizyt. Żeby zwiększyć liczbę wizyt nie trzeba nawet sensownie ani regularnie blogować. Przykład, którym się często posługuję "dyskutując z firmami" na temat lojalności w Internecie, jest przykład autora No Man’s Blog, który jak niedawno oznajmił zawdzięcza 90% wejść na swój blog tylko dlatego, że niefortunnie posłużył się słowem "P O R N" (celowo dodałem spacje między literami bo szanuję swój transfer i nie zapraszam do czytelnictwa tego bloga osób na erotycznym głodzie). Czy te 90% wchodzących Internautów na blog Asi Sharabiego jest zachwycona tym, że zamiast  p o rno widzą cykliczną analizę kontentu serwisu YouTube? Gwarantuję, że nie! 10 lojalnych użytkowników/czytelników jest o wiele bardziej wartościowa niż 10000 przypadkowych, którzy "nabijają" statystyki i na tym ich zaangażowanie się kończy… oczywiście tego jeszcze nie chcą wiedzieć sieci reklamowe bo z pewnością się im to nie opłaca.

Temat statystyk na pewno rozwinę w odniesieniu do strony korporacyjnej. Już teraz mogę wyjawić że jedyne sensowne wskaźniki które powinno się uwzględniać to długość trwania sesji użytkownika, ilość przeglądanych stron w sesji… na pewno nie ilość wyświetleń. Analizę ilości wyświetleń zostawmy nośnikom które generują zyski z ilości wyświetleń.

Na koniec APEL. Proszę wchodźcie na ten blog najczęściej jak sie da. Mam nadmiar pieniędzy i chciałbym go zainwestować w ponad standardowy transfer danych.

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *